Archiwum "Aktualności" (czyli tej strony oddziału ZLP)


„Andrzej”

W czwartek (18 stycznia 2018) w Bibliotece Norwida odbyła się promocja książki wspomnieniowej o Andrzeju K. Waśkiewiczu pt. „Andrzej”. Rzecz przygotowała do druku żona Waśkiewicza – Anna Sobecka. Jest to liczące ponad 400 stron dzieło nie tylko wspomnieniowe, gdyż są w nim również szkice krytycznoliterackie o poezji A.K. Waśkiewicza i wiersze Jemu dedykowane. Podstawą, czy punktem wyjścia do redakcji książki, był specjalny, pośmiertny numer „Autografu”, który ukazał się w listopadzie 2012 r., a więc roku śmierci Andrzeja. Zawierał wspomnienia i szkice, które oczywiście trafiły obecnie do książki. Niektóre są poszerzone, zmienione przez autorów. Przybyło jednak wielu nowych, w sumie opowiada o AKW ponad 120 osób. Rzecz warta zapamiętania i lektury. Ci z autorów wspomnień, którzy przyszli do biblioteki otrzymali od A. Sobeckiej gratisowy, autorski egzemplarz dzieła.

 Anna Sobecka (z prawej) i (w środku) prowadząca prof. Małgorzata Mikołajczak

Sala dębowa imienia Janusza Koniusza

Odsłonięcie tablicy z nazwą sali dębowej 

1 lutego przypadały urodziny Janusza Koniusza. Świętował je, niestety, pośmiertnie. Ale odbyło się to w sposób uroczysty i godny, z udziałem rzeszy publiczności. Jeszcze w zeszłym roku, w końcu listopada, gdy w Muzeum Ziemi Lubuskiej odbywało się wręczenie Nagrody Literackiej im. Andrzeja K. Waśkiewicza, zebranej tam publiczności został zaprezentowany 17 zbiór poetycki Janusza Koniusza „Wiersze ostatnie”, przygotowany do druku przez Eugeniusza Kurzawę. Został zaprezentowany tylko „z daleka”, bowiem wydawca – oddział zielonogórski ZLP – zapowiedział, iż promocja tomiku odbędzie się podczas najbliższych urodzin J. Koniusza – 1 lutego 2018. I tak się właśnie stało. Wszyscy, którzy przybyli w tym dniu do Biblioteki im. Norwida w Zielonej Górze, otrzymali egzemplarz książki poety. Dzień ten był też okazją dla kierownictwa książnicy, żeby uczcić pamięć honorowego prezesa oddziału ZLP. Uczyniono to w ten sposób, że największa sala placówki, zwana dotąd salą dębową, otrzymała właśnie imię Janusza Koniusza. Odsłonięcia tablicy dokonały żona Izabella Koniusz i córka Donata Wolska w towarzystwie przedstawicieli władz miasta i województwa. Po czym w odnowionym (również w sensie dosłownym) pomieszczeniu odbyła się prezentacja „Wierszy ostatnich” J. Koniusza, a na zakończenie otwarcie wystawy przygotowanej przez dr. Roberta Rudiaka zatytułowanej „Twórca i działacz”. Pokazuje ona w kilkunastu gablotach materialną stronę dorobku poety: rękopisy i maszynopisy, wydane książki, prace redakcyjne, czasopisma, które redagował i w których pracował. Warto obejrzeć.

Kolejka po tomik wierszy Janusza Koniusza "Wiersze ostatnie"

Zupa drwala i Waśkiewicz

Sporo osób pojawiło się na Lubuskim Czwartku Literackim 21 września (2017 r.) w Sali klubowej Pro Libris, na promocji książki Andrzeja K. Waśkiewicza „Jedzenie jest niezdrowe. Ale przyjemne…” wydanej przez ZLP.

Kto wie, być może ten tłumek przyciągnęła zapowiadana wcześniej degustacja zupy drwala, jednej z potraw AKW? Bo przygotowanie potrawy, omówienie jej składników, jak też poczęstunek oczywiście się odbyły. Ba, na sali znalazł się autentyczny syn drwala, który zabrał głos chwaląc walory energetyczne zupy drwala...

O tym jak doszło do wydania tak nietypowej dla Waśkiewicza pozycji opowiedział Eugeniusz Kurzawa, redaktor książki, a właściwie książeczki. Zawiera bowiem tylko dziewięć tekstów, będących zarazem przepisami, jak i barwnymi gawędami AKW na temat jedzenia. Wiele osób było zaskoczonych dowiadując się, że wybitny poeta i krytyk literacki lubił zajmować się kuchnią. Z tegoż dziełka wynika, że owszem – lubił. Pozycja jest drugim już wydaniem "Jedzenia...". Pierwsze miało tylko 5 (słownie: pięć) egzemplarzy i w zamyśle redaktora, pomysłodawcy pracy, miało stanowić prezent ślubny dla Mirosławy Szott i Janusza Łastowieckiego, przygotowanym z wdzięczności za zajmowanie się od kilku lat postacią i twórczością Waśkiewicza. Zostało im wręczone 26 listopada 2016 r. podczas IV Andrzejków Waśkiewiczowskich w Wilkanowie. Szybko jednak okazało się, że szkoda chować tak unikatowe dziełko poety „pod korzec”. Oddział ZLP zdecydował zatem, żeby rzecz wydrukować wzbogacając przepisy o wspomnienia rodziny (żony, dzieci) oraz zdjęcia. Całość piękna i cenna. Już doczekała się recenzji Krystyny Koneckiej i Leszka Żulińskiego.

O Waśkiewiczu w kuchni podczas promocji – poza Kurzawą – mówiła Maria Wasik, długoletnia przyjaciółka Waśkiewiczów oraz Lidia Kurzawowa.

W trakcie spotkania                                              Szykowanie zupy drwala wg AKW

Wspomnienie o Januszu Werstlerze

Zapraszamy 27 marca (poniedziałek) na godz. 16.00 do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Żarach, ul. Wrocławska, na spotkanie wspomnieniowe o Janie Januszu Werstlerze, zmarłym w grudniu 2016 r. poecie, członku oddziału ZLP. Będą wspomnienia Jego kolegów literatów, przyjaciół, czytanie wierszy. Spotkanie prowadzi Czesław Sobkowiak.

Film o poecie

Krzysztof Jeleń, głogowski poeta, członek oddziału ZLP w Zielonej Górze, doczekał się filmu na temat swojej twórczości. Produkcja powstała z inicjatywy studentów kierunku Nowe Media Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Premiera odbędzie się 6 czerwca.

Film koresponduje z przygotowywaną do druku w uczelnianym wydawnictwie książką Aleksandry Budzinowskiej, która jest absolwentką PWSZ w Głogowie i laureatką pierwszej nagrody przyznanej w konkursie z okazji 10-lecia uczelni na najlepszą pracę licencjacką. Praca absolwentki nosi tytuł „Książka niedokończona. O życiu i twórczości Krzysztofa Jelenia”. – Praca ma charakter pionierski. Autorka jako pierwsza prezentuje biografię poety, odbiór jego twórczości oraz poddaje ją analizie. Nikt wcześniej nie pochylił się nad twórczością znanego w środowisku, cenionego w Głogowie poety. Nigdy też nie powstał film na temat głogowskiego artysty –  mówi dr Sławomira Lisiecka, dyrektorka Instytutu Humanistycznego PWSZ w Głogowie.

Krzysztof Jeleń (w środku) ze studentami PWSZ w Głogowie. Wcześniej - prezentacja filmu o nim, a także wycinek z prasy na temat  pracy licencjackiej o poecie.

Basia nie żyje

W nocy 10 września 2018 zmarła Barbara Konarska, poetka, redaktorka, aktywistka społeczna. Członkini Związku Literatów Polskich, oddział w Zielonej Górze.  Urodziła się 1 stycznia 1943 r. w Krakowie, z wykształcenia była polonistką. Dzieciństwo spędziła na Ziemi Lubuskiej, w 1965 r. zamieszkała w Zielonej Górze. Pracowała w instytucjach kultury, a po przejściu w 1999 roku na emeryturę została słuchaczką Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, gdzie prowadziła klub literacki „Oksymoron”.

Twórczość literacką uprawiała od 2005 r. Jest autorką wierszy, opowiadań, baśni oraz esejów. Wydała sześć tomików poetyckich: „Ocalone ćmy czyli moje wędrowanie” (2009), „Malowanka jesienna” (2011), „Osty w fioletach” (2012), „Jestem” (2015), „Niesyta czasu” (2016) oraz „Słodycz imbiru” (2018), a także tom opowiadań „Czy życie musi boleć?” (2016). Publikowała w „Inspiracjach” - piśmie ZUTW, które współredagowała od początku istnienia, a w latach 2008-2017 była redaktorką naczelną. Swój dorobek artystyczny zamieszczała m.in. w czasopiśmie „Pro libris”, antologiach i wydawnictwach zbiorowych. Wielokrotnie nagradzana w konkursach literackich. Premiera jej ostatniego zbiorku „Słodycz imbiru” odbyła się 14 lipca br. w Ogrodzie sztuk w Wilkanowie. Oficjalna promocja w bibliotece Norwida została zaplanowana na 20 września. Niestety, Basia tego już nie doczekała...

„Słodycz imbiru”

W sobotnie popołudnie 14 lipca w Ogrodzie sztuk w Wilkanowie odbyła się prapremiera najnowszego zbioru wierszy Barbary Konarskiej pt. „Słodycz imbiru”. Autorka wydała tomik nakładem własnym opatrując go logo oddziału ZLP w Zielonej Górze. Opracowanie redakcyjne Eugeniusz Kurzawa, projekt okładki i rysunki Aleksandra Kurzawa.

Na promocję przybyli bardzo licznie goście: rodzina (mąż, córka, syn oraz wnuk), przyjaciele Barbary oraz członkowie klubu literackiego „Oksymoron”, któremu przewodniczy. Każdy otrzymał w prezencie egzemplarz książki. Prezentacji utworów dokonała Lidia Kurzawowa, zaś E. Kurzawa przedstawił proces powstawania zbioru, podkreślał zalety i dramatyzm wierszy. Ponieważ pogoda dopisała goście – po poczęstunku i toaście za zdrowie poetki – rozmawiając i konsumując spacerowali po ogrodzie, relaksując się i kontemplując poezję bohaterki tego dnia.

Na zdjęciach poniżej: Kwiaty dla poetki

Barbara Konarska w czasie spotkania w Ogrodzie sztuk podpisuje swój tomik "Słodycz imbiru".

Spotkanie w Żarach

 W sobotę, 19 maja, w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie – po dłuuugiej przerwie – członków oddziału ZLP z członkami Klubu Literackiego ZLP w Żarach.

Klub jest od 2001 roku, kiedy powstał, integralną częścią oddziału i – rzec można - istnieje dla tych osób, które jeszcze nie mają zbyt wielkiego dorobku, żeby zostać członkiem ZLP, a chcą się doskonalić w pisarskim rzemiośle. Spotkanie odbyło się dzięki gościnności dyrekcji MBP, z dyr. Beatą Kłębukowską na czele i w gościnnych progach miejscowej książnicy. Udział wziął również Jan Tyra, poprzedni gospodarz żarskiej MBP, który zainicjował ongiś słynne majowe Spotkania pod Magnolią (wspominane z łezką w oku). O tym zresztą mówiono podczas spotkania. Że warto byłoby nawiązać do tradycji, organizować spotkania integracyjne (lubuskiego) środowiska literackiego, prowadzić seminaria, wydawać ich plon. Ostatecznie ustalono, że we wrześniu odbędzie się spotkanie organizacyjne zarządu ZLP z dyr. Kłębukowską i szefową Klubu ZLP mające na celu ewentualne przygotowanie Spotkania pod Magnolią w 2019 r. Oby wypaliło! Ze strony oddziału rozmowy przyjechali, poza prezesem, który poprowadził spotkanie, pani Maria Szafran ze Świebodzina, koledzy Krzysztof Jeleń i Tadeusz Kolańczyk z Głogowa, Edward Deryklak z Żagania, zaś miejscowych reprezentowała Grażyna Rozwadowska-Bar. Warto jeszcze dodać, iż tuż przed spotkaniem w tejże samej bibliotece odbyło się wręczenie nagród w XI Ogólnopolskim Konkursie Literackim „O Laur Dziewina” organizowanym właśnie przez Klub ZLP w Żarach. Uroczystości towarzyszyło świeżutkie wydawnictwo podsumowujące konkurs pt. „komu? czemu?”.

Debata literacka na uniwerku

„Czego nam brakuje, by tworzyć arcydzieła?”

Debata literacka

W środę, 5 grudnia 2018 r., w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Zielonogórskiego odbyła się debata literacka pod hasłem „Czego nam brakuje, by tworzyć arcydzieła?”.

Pomysłodawcą debaty był Eugeniusz Kurzawa, prezes oddziału ZLP, współorganizatorką dr Mirosława Szott z BUZ. Zaprosili do udziału lubuskich poetów, pisarzy i naukowców, którzy – przy obecności publiczności – w dwóch turach (każdy po 5 minut) wypowiedział się, ustosunkował do tez, które wygłosił E. Kurzawa. Brzmiały one – uogólniając tak:

żaden z lubuskich pisarzy nie przebił się i nie „usadowił się” w obiegu ogólnopolskim. Nie chodzi oczywiście o zdobyte tu i ówdzie nagrody w ogólnopolskich konkursach literackich, nawet o książki wydane w prestiżowych wydawnictwach o znaczeniu krajowym, o entuzjastyczne nawet recenzje, udział w zjazdach, seminariach, warsztatach literackich. Idzie o to, że w zasadzie nikt poza dwiema – moim zdaniem - postaciami, o których niżej – nikt ze środowiska pisarskiego Ziemi Lubuskiej w okresie powojennym nie wszedł na trwałe do obiegu ogólnopolskiego, nie usadowił się tam, nie wypłynął i nie wpływa na kształt literatury polskiej! Nie wprowadził do literatury polskiej dzieł i wartości, wobec których każdy, niemal każdy, powinien się wypowiedzieć, ustosunkować do nich. A tylko wtedy możemy mówić, iż pisarz, autor jest kimś znaczącym.

Prowadzący debatę podkreślił, iż wciąż nie mamy kogoś na miarę białostockiej gwiazdy Edwarda Redlińskiego, czy Urszuli Kozioł z Wrocławia lub Rafała Wojaczka, albo Erwina Kruka z Warmii i Mazur, albo nawet z tychże Mazur Zbigniewa Nienackiego, słynnego „Pana Samochodzika” (tu brał pod uwagę bardziej sławę niż wartości literackie jego dzieł).

Wiadomo, że u nas świat zaczął się w 1945 r. Dlaczego jednak tygiel po tymże 1945 r., odwilż październikowa po 1956 r. nie przyniosły tutaj takich dokonań, takiego fermentu, który zaowocował niepowtarzalnym „Awansem”, „Konopielką”, przejmującymi wierszami mazurskimi Kruka, sztukami teatrów studenckich do tekstów U. Kozioł i innymi dziełami pogranicza i lat fermentu?

Każdy z gości (a na końcu do głosu dopuszczono chętnych z publiczności) wypowiadał się w miarę szczegółowo, choć chyba żadna z wypowiedzi nie była bezpośrednim ustosunkowaniem się do „zarzutów” Kurzawy. W zasadzie nikt nie powiedział odważnie (co zresztą sugerował pomysłodawca dyskusji), iż po prostu miejscowym twórcom zabrakło talentu. Oczywiście wymieniano ciekawe publikacje, wspominano dokonania takich pisarzy jak Trziszka, Dowgielewicz, Morawski, Fedorowicz, ale zgodnie wszyscy przyznali, iż arcydzieła na Ziemi Lubuskiej nie powstały. Nawet jeśli Olga Tokarczuk urodziła się w (szpitalu) w Sulechowie, a wychowała w Klenicy, to nie jest, niestety, Lubuszanką i jej twórczości oraz osoby nie da się przypisać do tej ziemi. E. Kurzawa natomiast wskazał, że jego zdaniem dwie tylko postacie z regionu weszły (wejdą na stałe) do kanonu literatury polskiej: poetka gorzowska Papusza i Andrzej K. Waśkiewicz, poeta, literaturoznawca, edytor, krytyk.

Debatowali: prof. Małgorzata Mikołajczak, poeta Czesław Sobkowiak, dr Kamila Gieba, dr Paulina Korzeniewska, dr Arkadiusz Kalin (Gorzów), dr Andriej Kotin, prozaik Alfred Siatecki. Nie mogły wziąć udziału w spotkaniu Ewa Mielczarek i Beata Patrycja Klary (również Gorzów), obie wcześniej zaproszone.

Zapis rozmów i wypowiedzi ukaże się w całości w periodyku UZ „Filologia Polska”, streszczenie zaś w piśmie „Pro Libris”. Kto wie, czy to nie jest początek jakiejś generalnej dyskusji o lubuskim środowisku literackim, o jego kondycji pisarskiej.

HG

Dyskutanci w Bibliotece Uniwersyteckiej

Warsztaty pisarskie

W filii nr 1 zielonogórskiej biblioteki wojewódzkiej odbyło się spotkanie z dwiema pisarkami lubuskimi, Zofią Mąkosą i Hanną Bilińską-Stecyszyn. Moderował Eugeniusz Kurzawa

Z zapowiedzi wynikało, że będzie to spotkanie warsztatowe. Jednakże – jak się potem okazało z przebiegu wydarzenia – chodziło raczej o przybliżenie czytelnikom warsztatowej strony twórczości obu pań, a nie uczenie pisania. Moderator wyjaśnił na wstępie, że chce w ten sposób zainspirować do tworzenia licznie podejmujące się „sprzedawania” swoich wspomnień, przemyśleń panie z zielonogórskiego uniwersytetu trzeciego wieku, z klubu literackiego „Oksymoron” i wszelkich innych, zainteresowanych. Obie bowiem pisarki mają wiele wspólnego z osobami podejmującego próby wspominkowe, prozatorskie np. na łamach pisma ZUTW „Inspiracje”. Skończyły bowiem Wyższą Szkołę Pedagogiczną, pracowały przez całe życie jako nauczycielki, a debiutowały jako pisarki będąc na emeryturze. Ta „wspólnota losów” powinna wszystkim zainteresowanym podpowiedzieć, iż w zwłaszcza na emeryturze można stworzyć poczytne i autentyczne dzieło literackie.

Każda z dwóch pań odpowiadała na te same pytania moderatora. Kiedy pisze (pora dnia), czym pisze (obie wykorzystują laptop), czy szkicuje wcześniej zarys szykowanego tematu, czy wykreśla niepasujące fragmenty, etc. Pytań było wiele, trwały przez ponad godzinę, zadawane były również z sali. Trudno orzec, czy pokłosiem spotkania będą narodziny kolejnych pisarek, jednakże uczestnicy wieczoru opuszczali salę biblioteki zadowoleni.

Spotkanie warsztatowe z Zofią Mąkosą i Hanną Bilińską-Stecyszyn. Zapowiada Magda Bugaj, kierowniczka filli nr 1 biblioteki wojewódzkiej im. Norwida.

32 ZJAZD ZLP w Warszawie

W sobotę, 8 czerwca, odbył się w stolicy 32 Zjazd Związku Literatów Polskich. Wzięło w nim udział czworo zielonogórskich delegatów, kol. Jolanta Pytel, Katarzyna Jarosz-Rabiej, Eugeniusz Kurzawa i Robert Rudiak. W sumie z całego Związku wybrano na Zjazd 153 delegatów z 21 istniejących oddziałów, z czego do Warszawy ostatecznie przyjechało 114. Oddział białostocki w ogóle nie przeprowadził u siebie Walnego Zebrania i nie wybrał delegatów. Obecnie ZLP liczy ponad 800 członków.

W wyborach na prezesa Związku zgłoszono dwóch kandydatów, ponownie Marka Wawrzkiewicza i Dariusza T. Lebiodę (Bydgoszcz). W głosowaniu pierwszy kandydat otrzymał 96 głosów, drugi 15. Potem odbyły się wybory do Zarządu Głównego ZLP, komisji rewizyjnej i sądu koleżeńskiego.

Wiceprezesami ZG ZLP zostali - Andrzej Żor, Grzegorz Wiśniewski (Warszawa), Zbigniew Gordziej (Poznań), Zbigniew Milewski (Warszawa). Sekretarzem wybrano Jana Cichockiego (Warszawa), skarbniczką Aldonę Borowicz (Warszawa), a przewodniczącym Komisji Kwalifikacyjnej Kazimierza Burnata (Wrocław).

Zgodnie z deklarację prezesa Wawrzkiewicza, za rok ma się odbyć Zjazd Statutowy (przeprowadzi zmiany w statucie), prawdopodobnie połączony z obchodami 100-lecia istnienia ZLP. Bowiem w maju 1920 r. z inicjatywy Stefana Żeromskiego, Andrzeja Struga i in. powołano do życia Związek Zawodowy Literatów Polskich. ZLP chciałby przeprowadzić te obchody wspólnie ze Stowarzyszeniem Pisarzy Polskich, lecz nie wiadomo, czy podziały polityczne pozwolą na takie wspólne przedsięwzięcie. ------------------------------------

Po zakończeniu obrad literaci - za swoje składkowe pieniądze - zjedli wspólny obiad.

Fot. Agnieszka Ginko-Humpries

Zarząd oddziału w nowym składzie.

Jest Wawrzyn!

Zofia Mąkosa - członkini naszego oddziału ZLP - już po raz wtóry otrzymała Lubuski Wawrzyn Literacki w kategorii prozy za rok 2019. Tym razem za drugi tom trylogii "Wendyjska winnica" noszący tytuł "Winne miasto". Uroczystość odbyła się w bibliotece im. Norwida w końcu lutego 2020 r.

Serdeczne gratulacje dla naszej Koleżanki po piórze!


50-lecie twórczości Alfreda Siateckiego

W czwartek (5 grudnia 2019) w bibliotece im. Norwida odbył się benefis pisarza i dziennikarza oraz redaktora Alfreda Siateckiego. Członka oddziału ZLP w Zielonej Górze.

Na uroczystość przybył prezydent miasta Janusz Kubicki, który odznaczył benefisanta medalem Za zasługi dla Zielonej Góry. W imieniu Urzędu Marszałkowskiego wystąpiła Iwona Peryt-Gierasimczuk, a pod koniec spotkania Leszek Kania uhonorował dyplomem jednego z ważnych autorów wydawanych przez Muzeum Ziemi Lubuskiej. Spotkanie było podzielone na cztery części, w których pytania jubilatowi zadawali jego koledzy z dawnej pracy w „Gazecie Lubuskiej” lub koleżanki z innych dziedzin. Dlaczego właśnie teraz A. Siatecki świętował?

- Debiutowałem 50 lat temu w tygodniku „Wiadomości Zachodnie”, wydawanym w Szczecinie, gdzie wtedy studiowałem. Opowiadanie „Poranek” ukazało się 25 października 1969 r. – mówi. I właśnie od tego momentu liczone jest 50-lecie twórczości. Wcześniej, bo w czerwcu 1968 r., w „Głosie Szczecińskim” pojawił się jego pierwszy tekścik dziennikarski. A później publikował kolejne teksty prozatorskie. Choć, co dziwne, w 1972 r. w „Nadodrzu” ukazało się opowiadanie „Głupi Stach” z informacją „Debiut”. Niedługo po tym Hilary Kurpanik przeczytał opowiadanie na antenie Radia Zielona Góra. Pierwsza książka, zbiór opowiadań „Podzwonni ręczniacy”, wyszła w 1980 r. w wydawnictwie „Iskry”. - Dotąd ukazały się 32 książki z moim nazwiskiem na okładce – przyznaje Alfred. - W 22 pracach zbiorowych są moje opowiadania. Jako dziennikarz napisałem co najmniej 20 tys. tekstów (może i więcej) bardzo długich, długich i króciutkich, tzn. reportaży, wywiadów artykułów publicystycznych, informacji, notek. Na zakończenie imprezy jubilat pokroił wielki tort informujący o tymże 50-leciu. Gratulacje!

Alfred Siatecki odznaczany przez prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego

Laureat z ZLP

Gala wręczenia „Winiarki”

29 października br. w bibliotece wojewódzkiej im. C. Norwida w Zielonej Górze odbyła się doroczna gala Zielonogórskiej Nagrody Literackiej „Winiarka”.

Organizatorem spotkania jest Stowarzyszenie Miłośników Zielonej Góry „Winnica”. Od pięciu lat przyznaje swoje laury. Najważniejszym jest uhonorowanie osoby zasłużonej dla literatury i życia pisarskiego w Winnym Grodzie. Ale jest również interesująca nagroda specjalna – przyznawana za zwycięstwo w konkursie literackim na utwór o Zielonej Górze. Nagrodą jest wydanie przez SMZG „Winnica” – rok później – książki przygotowanej przez zwycięzcę. W ub. roku w tej kategorii wygrały utwory Anny Konstanty z Gubina, która podczas gali otrzymała z rąk prezesa Ryszarda Błażyńskiego pierwszy egzemplarz swojej książki (zbioru opowiadań) „Cztery do kwadratu”. W tym roku konkurs na utwór zielonogórski wygrał Adam Żuczkowski z Wolsztyna (przygotował zestaw wierszy) i on za rok będzie się cieszył z wydanej przez „Winnicę” książki, prawdopodobnie poetyckiej.

Natomiast główną nagrodę jury pod przewodnictwem R. Błażyńskiego przyznało Eugeniuszowi Kurzawie „poecie, publicyście, wieloletniemu prezesowi zielonogórskiego oddziału ZLP, animatorowi licznych poczynań kulturalnych, (…) w ostatnich latach oddanemu idei powołania w Zielonej Górze placówki archiwalno-badawczo-muzealnej poświęconej literaturze lubuskiej” – jak mówił fragment uzasadnienia. I rzeczywiście w swojej wypowiedzi laureat mówił właśnie o tym, że warto aby miasto Zielona Góra przejęło mieszkanie po zmarłym poecie Januszu Koniuszu i urządziło tam – we współpracy z Uniwersytetem Zielonogórskim – tego rodzaju instytucję. W ramach imprezy promowano ponadto dwa tytuły. Stowarzyszenie swoje pismo „Na Winnicy”, kolejny, szósty numer, zaś oddział Związku Literatów Polski pierwszy numer nowego periodyku „Pasje Literackie”.

Eugeniusz Kurzawa ze statuetką "Winiarki"


Pierwsze spotkanie „w pół drogi”

W sobotę, 23 maja 2015 r. w Paradyżu, czyli w połowie drogi między Gorzowem a Zieloną Górą odbyło się pierwsze spotkanie zarządów dwóch oddziałów ZLP, z Gorzowa i Zielonej Góry. Poświęcone było integracji środowiska literackiego Ziemi Lubuskiej, dorocznym nagrodom literackim i pismu. Zgodnie ustalono, że trzeba nadal się spotykać „w pół drogi”, że należy rozmawiać o istotnych problemach lubuskiej literatury, jak też - na początek - przekazywać z Zielonej Góry do Gorzowa (a konkretnie kol. Ireneuszowi Szmidtowi) materiały do kolejnych numerów „Pegaza Lubuskiego” wydawanego przez bibliotekę wojewódzką w mieście nad Wartą. Ireneusz Szmidt, jako redaktor naczelny pisma, zadeklarował, że przyjmie i wydrukuje każdy sensowny tekst i spowoduje również, żeby gotowe egzemplarze trafiały do rąk odbiorców w południowej części regionu. Po dyskusjach oba zarządy odbyły spacer po klasztornych ogrodach Paradyża, wypiły kawę lub herbatę i skonsumowały po kawałku słynnego sernika siostry Barbary. Przy tej okazji rozmawiano również o echach odbytego tydzień wcześniej w Warszawie 31 Zjazdu ZLP. ek

Spotkanie oddziałów w kawiarni Cafe Paradyż

Filozof w głębi pokoju

w głębi

pokoju

dwupiętrowego mieszkania na prostej filozof

jan kurowicki szuka

książki szpera w papierach stoję w drzwiach

patrzę na poetę ale na pierwszym planie widzę

futrynę drzwi boże myślę (10 lat temu z hakiem)

chociaż obaj nie wierzymy w ów byt

przecież on ma już pięćdziesiąt lat na szczęście

ja dopiero czterdzieści

 

i tak już został

przed oczyma ów widok z futryną

poetą i zatrzymanym na poddaszu czasem

 3 - 4 grudnia 2005, godz. 0.00


Rok temu minister kultury przyznał prof. Kurowickiemu Medal Gloria Artis – za zasługi dla kultury polskiej; pisarz odmówił przyjęcia i odesłał medal ministrowi.

Z okazji 70 rocznicy urodzin jego uczniowie przygotowali Księgę jubileuszową dedykowaną Profesorowi Janowi Kurowickiemu (red. Tadeusz Borys i Adam Płachciak) pt. „Kultura jako problem filozofii”.

Cokolwiek by jeszcze napisać o twórczości Janka, jakiekolwiek wymieniać kolejne Jego dzieła wszystko to będzie banałem. Zgromadził bowiem ogromny i wszechstronny, a przede wszystkim wybitny dorobek. Żal się z Nim żegnać…

 Eugeniusz Kurzawa

 wykorzystano zdjęcie ze strony: www.jelonka.com

 

Odszedł od nas prof. Jan Kurowicki

W środę, 11 października 2017 r. – dokładnie w swoje urodziny, zmarł w wieku 74 lat profesor Jan Kurowicki – filozof, poeta, eseista, nauczyciel akademicki, autor książek. Od kilkunastu lat mieszkaniec Jeleniej Góry, wcześniej Zielonej Góry. Pogrzeb odbędzie się 21 października (w sobotę) o godz. 12.00 na cmentarzu komunalnym w Cieplicach.

Prof. zw. dr hab. Jan Kurowicki był wybitnym polskim filozofem, poetą, pisarzem i nauczycielem akademickim, krytykiem literackim, eseistą, dramatopisarzem oraz naukowcem-humanistą. Urodził się 11 października 1943 roku w Baranowiczach. Ukończył Wydział Filozoficzny na Uniwersytecie Warszawskim. W 1969 roku na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego uzyskał stopień doktora za rozprawę Literatura XX w. w perspektywie antropologii filozoficznej. W 1974 roku został doktorem habilitowanym za rozprawę Próba społecznej charakterystyki poznania obronioną na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu (recenzenci: prof. prof. Zdzisław Cackowski, Jerzy Kmita, Leszek Nowak). Od 1983 roku był  profesorem nadzwyczajnym za monografię pt. Miraże świadomości estetycznej. Jego ostatnia praca akademicka związana była z katedrą Nauk Społecznych Akademii Ekonomicznej  we Wrocławiu  na Wydziale Gospodarki Regionalnej i Turystyki w Jeleniej Górze. Wcześniej wykładał m.in. na Uniwersytecie Zielonogórskim, Szczecińskim. Od 2010 r. przewodniczył Sądowi Koleżeńskiemu Polskiego Towarzystwa Hegla i Marksa.

W filozofii zajmował się estetyką i filozofią kultury. Jako poeta zadebiutował we wrocławskiej „Agorze” w 1964, a jako krytyk w 1966 r. we „Współczesności”. Członek ZLP od 1970 r., ostatnie kilkanaście lat był członkiem oddziału zielonogórskiego ZLP.

Był promotorem 12 rozpraw doktorskich z zakresu estetyki, filozofii kultury i epistemologii oraz recenzentem ponad 40 rozpraw doktorskich i 5 prac habilitacyjnych.

Drukował swe utwory, recenzje, eseje i szkice we wszystkich najważniejszych polskich periodykach literackich i humanistycznych, trudno je tutaj wszystkie wymieniać. Były to z pewnością liczące się pisma kulturalne kraju, m. in. „Twórczość”, „Miesięcznik Literacki”, „Odra”, „Kontrasty”, „Student”, „Nadodrze”, „Fakty i myśli”, „Poezja”, „Kultura”, „Sprawy i Ludzie”, w ostatniej dekadzie regularnie publikował w gdańskim „Autografie”, a także w wydaniach internetowych.

Zainteresowania Jana Kurowickiego krążyły wokół szeroko rozumianej literatury i twórczości artystycznej. Był autorem wielu książek eseistycznych, m.in.: „Człowiek i sytuacje ludzkie” [eseje] (1970), „Próba społecznej charakterystyki poznania” [monografia] (1973), „Skryte przejścia wartości” [eseje] (1975), „Dzień powszedni wyobraźni” [szkice] (1966), „Regiony wielkich i małych iluzji” [szkice] (1976), „Poznanie a społeczeństwo” [monografia] (1977), „Wyprawa w krainę oczywistości” [monografia] (1978), „Bez stałego adresu” [eseje] (1980), „Miraże świadomości estetycznej” [monografia] (1981), „Artysta jako arcydzieło” [felietony i szkice] (1983), „Biurokratyzm i władza” (1983), Odchylenia. [felietony]. Warszawa 1986, „Okolice humanistyki i polityki” [szkice] (1987), „Literatura w społeczeństwie” [szkice] (1987), „Ironia pojęć zasadniczych” [szkice] (1990), „Piękno i poznanie” [monografia] (1993), „Normalność jako sen idioty” [eseje] (1994), „Igraszki ze świętym spokojem. Eseje i czytanki” (1995), „Idealna Biblioteka” [szkice] (1996), „Kultura jako źródło piękna” (1997), „Naczynia osobności. O zjawiskach poezji lubuskiej - przegląd stronniczy. [felietony i szkice]” (1998), „Fotografia jako zjawisko estetyczne” [eseje] (1999), „Piękno jako wyraz dystansu. Wykład estetyki z perspektywy filozofii kultury” (2000), „Pochwała dystansu. Eseje i czytanki o Salonie Kultury i codzienności” (2000), „Figury wyobraźni XX wieku. Wykłady o literaturze z perspektywy filozofii kultury” (2000), „Przewodnik po arcydziełach i nie tylko” [eseje] (2001),”Wartości estetyczne fotografii” [wstęp] (2002), „Odkrywanie codzienności” (2004), „Dlaczego ozdoba zdobi” (2006) czy „O pożytku ze zła wspólnego” (2015).

Ponadto ważne są Jego książki poetyckie: Przypowieści. Wrocław 1974, Sytuacje. Warszawa 1977, Zwierzenia małego sceptyka. Wrocław 1980, Bajka na dobranoc. Warszawa 1992, Każdy. Warszawa 1993, Historie i obrazy. Zielona Góra 1995, Bajki miłosne z kobietami. Zielona Góra 1996; wyd. drugie zmienione, Zielona Góra 1999, Pozagrobowe życie sensu. Zielona Góra 1996, Wielkanoc Jednej Nocy. Wrocław 1998, Widok na koniec świata, Wrocław 2002, Kaprysy nie tylko miłosne, Toruń 2003, Zepsuta bajka, Łódź 2007, W poranku słonecznej rosy, Wrocław 2009, Momenty prozaiczne, Kraków 2013, Nieszczelny konkret, Kraków 2013, Migotanie osobności, Szczecin 2014.

Ze sztuk teatralnych: Czarownice 1971, [wspólnie z Wiesławem Hejną] i Pan Kepler raczy umierać. [monodram]. Zielona Góra 1997.

Otrzymał m.in.: Nagrodę Kulturalną Wrocławia (1978), Zielonogórskiego Czarta Kulturalnego (1998), Lubuski Wawrzyn Literacki (1999) i Nagrodę Kulturalną Prezydenta Zielonej Góry (1999). 20 kwietnia 2006 w Domu Literatury w Warszawie otrzymał nagrodę UNESCO w dziedzinie krytyki literackiej za całokształt pracy twórczej.

               Nasza walka o ulice

Od pięciu lat oddział Związku Literatów Polskich wspierany przez oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy RP walczy o nadanie ulicom w Zielonej Górze (i nie tylko) nazw, które będę nazwiskami znanych i zasłużonych zielonogórskich, lubuskich twórców. Pismo złożone pięć lat temu (sic!) na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej, kolejne pismo powtarzane w sekretariacie prezydenta nie odnoszą żadnego skutku. Szkoda.

A przecież w innych ośrodkach władze podeszły życzliwie do podobnej naszej inicjatywy.

Związek Literatów Polskich kilkanaście lat temu zwrócił się do władz samorządowych kilku miast związanych w różny sposób z naszymi nieżyjącymi już członkami oddziału ZLP. Skromne pismo do gminy Kargowa pięknie zaowocowało nadaniem miejscowej bibliotece imienia Eugeniusza Paukszty, pisarza który w latach 50. i 60. często bywał latem w Leśniczówce Linie (5 km od Kargowej), gdzie pisał powieści (m.in. utrwalające na kartach teren pogranicza regionów) i wypoczywał. Mało tego, właśnie w leśniczówce przejętej przez władze, urządzono skromną izbę pamięci i dom pracy twórczej! W okresie późniejszym jedna z ulic miasta otrzymała imię Paukszty.

Podobnie zdarzyło się w Babimoście, gdzie książnica nosi od lat imię Wiesława Sautera, który z kolei w Nowej Soli ma tablicę pamiątkową.

Czy w stolicy regionu nie można by podobnie pamiętać o lubuskich pisarzach? Poniżej zamieszczamy kilka pism wystosowanych do władz Zielonej Góry, które nie mogą się doczekać życzliwej realizacji.

                                                                      

   Zielona Góra, 14 sierpnia 2012 r.

 Związek Literatów Polskich - oddział w Zielonej Górze

Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - oddział w Zielonej Górze

                                                                                                   Przewodniczący Rady Miasta

                                                                                                     Zielona Góra

                                                                                                      Adam Urbaniak

We wrześniu tego roku mija 60 lat od powstania w Zielonej Górze samodzielnej redakcji „Gazety Zielonogórskiej”, poprzedniczki „Gazety Lubuskiej”, a także 55 lat od ukazania się pierwszego numeru lubuskiego pisma społeczno – kulturalnego „Nadodrza”. 21 stycznia 1957 r. uruchomiono Regionalną Rozgłośnię Polskiego Radia w Zielonej Górze, zatem i to medium ma za sobą 55 lat istnienia. Natomiast jesienią ubiegłego roku minęło 50 lat od utworzenia zielonogórskiego oddziału Związku Literatów Polskich.

Zielona Góra od wielu lat stanowi wyróżniający się prasowy i radiowy, a obecnie także telewizyjny ośrodek dziennikarsko – literacki, który posiada znaczący wpływ na kulturalny i społeczny rozwój miasta. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek działalność od gospodarczej po sportową bez wsparcia mediów, bez medialnej reklamy dorobku, walorów turystycznych i perspektyw Zielonej Góry. Niektórzy dziennikarze i literaci – a stwierdzamy to z perspektywy czasu – swoją twórczością i działalnością obywatelską zasłużyli się na głębsze utrwalenie pamięci o nich w mieście, któremu często oddali całe lata swojego dziennikarskiego i pisarskiego życia, swojego zaangażowania w niemal wszystkie przedsięwzięcia na rzecz Winnego Grodu. Jedną z form takiego uczczenia mogłoby być nazwanie ulicy, ronda, skweru, czy parku ich imieniem, albo upamiętnienie w inny, trwały sposób (słynne ławeczki), co praktykowane jest w kilku miastach w kraju np. w Łodzi , Katowicach, Poznaniu, ale także w naszym regionie, Świebodzinie, Gorzowie, Żarach.

W związku z powyższym, jako zarządy największych w Zielonej Górze i województwie stowarzyszeń twórczych, dziennikarskiego i literackiego, proponujemy uhonorowanie przez Radę Miasta następujących twórców (dziennikarzy i literatów) związanych z miastem: Henryka Ankiewicza - Andabaty, Ryszarda Rowińskiego, Bolesława Solińskiego, Wiktora Lemiesza, Eugeniusza Paukszty, Tadeusza Jasińskiego, Alicji Zatrybówny, Ireny Kubickiej, Zygmunta Trziszki, Andrzeja K. Waśkiewicza.

Znając życzliwość Rady Miasta dla różnych kulturotwórczych inicjatyw wyrażamy głębokie przekonanie, że nasza inicjatywa spotka się ze zrozumieniem i życzliwością, i zostanie pozytywnie rozpatrzona. W razie pytań i wątpliwości służymy wszelkimi informacjami.

                                               Z poważaniem -

                                               (tu pieczęcie i podpisy prezesów oddziałów)

W załączeniu: życiorysy kandydatów wraz z uzasadnieniem                                            

 Zielona Góra, 20 kwietnia 2016 r.

                                                                                                           Prezydent Zielonej Góry

                                                                                                          Janusz Kubicki

 Szanowny Panie Prezydencie,

niedawno, 3 marca, otrzymaliśmy od Pana piękne pismo z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarzy. Na wszelki wypadek załączamy jego kopię. Chcemy się zwłaszcza odwołać do pańskich słów, które brzmią: „najczęściej zapominamy o pisarzach”.

O co nam chodzi? Otóż, jak mówi pieczęć Urzędu Miasta Zielona Góra (Departament Prezydenta Miasta Biuro Prezydenta Miasta) na kopii naszego dokumentu z „10.09.2012”, wpłynęło wówczas do Pana pismo właśnie w sprawie pisarzy. I dziennikarzy. Pisaliśmy je bowiem wspólnie, oddział zielonogórski Związku Literatów Polskich i oddział zielonogórski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP. W obszernym piśmie i jeszcze obszerniejszym uzasadnieniu zwracaliśmy się z prośbą o pamiętanie o ważnych postaciach zielonogórskiego życia duchowego: dziennikarzach i literatach. Wskazaliśmy kilkanaście nazwisk z myślą, że ich nazwiskami zostaną nazwane ulice w Zielonej Górze. Na pewno na to zasłużyli. Dziennikarze: Henryk Ankiewicz - Andabata, Ryszard Rowiński, Alicja Zatrybówna, Irena Kubicka, Wiktor Lemiesz. Do nich, niestety, dołączyła w ostatnim czasie Eugenia Pawłowska, znana powszechnie jako Żenia, pisująca felietony, jako Snobka. Dodajmy: honorowa obywatelka miasta. Piękną mowę nad jej mogiłą wygłosiła niedawno pani wiceprezydent Wioleta Haręźlak. Do dziennikarzy dodajemy literatów, to: Eugeniusz Paukszta, wilnianin i poznaniak, ale autor na wskroś lubuski, Tadeusz Jasiński, Bolesław Soliński (obaj naczelni „Nadodrza”), Zygmunt Trziszka i Andrzej K. Waśkiewicz.  

Wkrótce miną cztery lata od złożenia naszego podania do Pana Prezydenta. Liczymy, że sprawa jest nadal aktualna i w najbliższym czasie doczeka się rozwiązania. Bo, jak pan to ujął: „czas to zmienić. Od razu.” 

                                                                                  Z wyrazami szacunku

                                                                                  (tu podpis prezesa i pieczęć) 

Za zasługi dla woj. lubuskiego

 W sobotę, 24 czerwca 2017 r., podczas uroczystego posiedzenia Sejmiku Województwa Lubuskiego, oddział zielonogórski ZLP został odznaczony odznaką honorową Za zasługi dla woj. lubuskiego. Odbyła się wielka feta w Filharmonii Zielonogórskiej, specjalnie przyjechała do Zielonej Góry wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Wpierw wręczono trzy tytuły „honorowego obywatela województwa”, jeden dostał prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, dziś znana w Polsce postać, drugi to rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego. Zasłużonych dla województwa lubuskiego było więcej, ale ważne, że wśród nich - obok oddziału ZLP - wdowa po naszym koledze z Żar, Januszu Werstlerze.

Na sali zasiedli członkowie oddziału, którym chciało się pofatygować na uroczystość (oczywiście poza prezesem oddziału z małżonką Lidią): Jolanta Pytel, Barbara Konarska, Katarzyna Jarosz-Rabiej, Krzysztof Jeleń z małżonką, przybyła też sympatyczka literatów Maria Wasik, emerytowana dyrektorka biblioteki wojewódzkiej.

Tym sposobem oddział ma już kolejny ładny dyplom, a do tego medal. Być może potrzebne będzie zakupienie gabloty, żeby wyeksponować wszystkie pamiątki. Problem w tym, że oddział nie ma swojej siedziby (poza formalnym adresem w WiMBP).

Wystąpienie prezesa poniżej.

fot. Krzysztof Kubasiewicz


Wystąpienie prezesa oddziału zielonogórskiego ZLP 24 czerwca 2017 r. podczas uroczystego Sejmiku Województwa Lubuskiego z okazji odznaczenia oddziału medalem honorowym Za zasługi dla woj. lubuskiego.

 Trudno nie skorzystać z takiej okazji, jak możliwość wystąpienia - w imieniu moich koleżanek i kolegów, którzy siedzą na tej sali (w piątym rzędzie, jeśli dobrze liczę) - wobec tak licznie zgromadzonej władzy, decydentów.

Cieszę się, że już po 55 latach istnienia zostaliśmy, jako organizacja, docenieni. Przez ten czas w naszych szeregach pojawiło się i przewinęło stu autorów, poetów, prozaików, krytyków. Bardzo niewielu, w porównaniu do miliona mieszkańców województwa. Ale ta garstka od lat 50., 60. zapisywała i zapisuje nadal na kartach swych dzieł - na trwałe - Ziemię Lubuską. Na różne sposoby. Zapisy te, mam nadzieję, przetrwają, choć czas dla kultury jest dziś niezbyt łaskawy.

Dlatego chciałbym prosić, żeby władza pomyślała, jak i co można zrobić, żeby kolejne nasze prace literackie, powiedzmy nawet - dzieła, trafiały „pod strzechy”. Gdy chodziłem do szkoły średniej w Świebodzinie, to na języku polskim uczyłem się, że jest taki poeta lubuski - Janusz Koniusz. Czy dziś nie można wprowadzić do programów szkolnych takich informacji? Wiele lat później jeździłem z paniami z biblioteki wojewódzkiej w ramach objazdów metodologicznych po książnicach regionu. Wpierw one miały kilka godzin zajęć z miejscowym bibliotekarkami w danym rejonie, a na koniec jako ta wisienka na torcie odbywał się spotkanie z poetą. To było wówczas bardzo ważne i dla mnie, i jak się potem okazało na niektórych przykładach, także dla tychże małych bibliotek.

Znów pojawia się pytanie, czy nie warto byłoby realizować takie pomysły. W ten sposób wprowadzamy bowiem do obiegu społecznego nasz lokalny, regionalny dorobek. Może nie od razu na miarę Nobla, ale tutejszy. Dorobek, dodajmy, który wart jest, żeby dotarł do szkół, zwłaszcza na uczelnie i żeby na temat twórczości tych „własnych literatów lubuskich” na uniwersytecie powstawały prace magisterskie, doktorskie. Oczywiście wiem, że takowe powstają, ale dlaczego tak mało...

Warto taki program realizować, lecz też warto się z nim spieszyć. Bo nasze szeregi się kruszą. Tego doniosłego momentu odznaczenia oddziału ZLP nie doczekali - a mówimy dosłownie o ostatnich tygodniach, miesiącach, góra dwóch latach - koledzy: Janusz Koniusz, Mieczysław J. Warszawski, Zygmunt Kowalczuk, Janusz Werstler, Tadeusz Sojka, Ireneusz Szafranek.

I jeszcze jedna istotna kwestia na koniec. Mimo wagi twórczości literackiej, znaczenia książek dla społeczeństwa, tutaj mówimy o regionie lubuskim, pisarz nie ma prawie nic ze swojej aktywności twórczej. Żaden drukarz nie da za darmo papieru na książkę, nie wydrukuje jej za „dziękuję”, podobnie grafik nie zaprojektuje za nic okładki. A tymczasem literat pisze za darmo. Takie czasy! Choć przecież to jego wkład w dzieło jest największy! Niestety, nikogo to nie interesuje.

Pomyślcie państwo, to adres do władz, o wsparciu tego pisarza, a zarazem będzie to inwestycja w lokalną  i polską literaturę. Ufundujcie stypendia, nagrody, inne formy zapomogi. Żeby ów „chudy literat” siedząc, być może nad pracą życia, miał za co kupić chleb i masło. Lecz niestety, nasza, autorów sytuacja, przypomina tę sprzed jakichś 150 lat (a więc jeszcze pod zaborami). Józef I. Kraszewski powiedział wówczas tak: „Na kraj nie ma co liczyć. Kraj chętnie stawia pomniki. Ale nie daje na chleb”.

Eugeniusz Kurzawa


Wieczór wspomnień

Zapraszam na wieczór wspomnień o zmarłych w br. znanych i zasłużonych osobistościach Zielonej Góry - Januszu Koniuszu, Janie Muszyńskim i Mirosławie Batkowskim.

Wieczór odbędzie w Muzeum Ziemi Lubuskiej, 9 listopada br. o godz. 18.00. 

Robert Rudiak

Konkurs na utwór o Zielonej Górze

Towarzystwo Miłośników Zielonej Góry WINNICA ogłosiło III edycję konkursu na utwór literacki o tematyce zielonogórskiej oraz nabór zgłoszeń do Zielonogórskiej Nagrody Literackiej "Winiarka". Pierwsza kategoria jest dedykowana tekstom nowym, nigdzie nie publikowanym, druga - książkom literackim, które ukazały się w ubiegłych latach. Teksty i książki zgłaszane do konkursu (zarówno poetyckie, jak i prozatorskie) powinny dotyczyć Zielonej Góry. Prace można nadsyłać do polowy września 2017 r.

Regulaminy obu konkursowych kategorii na stronie www.tmzg.org.pl


Zmarł Zygmunt Kowalczuk

14 maja 2017 r. zmarł w Zielonej Górze poeta, prozaik, publicysta, historyk dr hab. Zygmunt Kowalczuk. Miał 54 lata. Do ZLP należał od 2007 r. Po ukończeniu studiów teologicznych był księdzem katolickim w parafiach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Potem zajmował się pracą naukową m.in. w Instytucie Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego. Jako badacza interesowały go kwestie religijne. Był autorem kilku tomików wierszy, opowiadań dla najmłodszych czytelników i monografii. w 2007 otrzymał Lubuski Wawrzyn Literacki. Jego pogrzeb odbył się 18 maja w Bieczu koło Lubska, gdzie wcześniej mieszkał. 


Odszedł od nas Janusz Koniusz

Z wielkim żalem dowiedzieliśmy się o śmierci Janusza Koniusza, naszego kolegi po piórze, prezesa honorowego oddziału ZLP, Honorowego Obywatela Zielonej Góry.

Był poetą, prozaikiem, felietonistą, autorem słuchowisk radiowych i audycji telewizyjnych, autorem opracowań baśni i legend lubuskich, wspomnień żołnierzy i osadników na Ziemi Lubuskiej oraz lubuskich almanachów i antologii poetyckich, dziennikarzem. Swoje dojrzałe życie związał z Zieloną Górą, do której przyjechał w latach 50. XX wieku. Niezwykle zasłużony dla miasta, dla środowiska twórczego na środkowym Nadodrzu, postać bez której życie literackie regionu wydaje się niemożliwe.

Urodził się 1 lutego 1934 r. w Sosnowcu-Niwce, debiutował wierszem na łamach „Życia Literackiego” w 1951 r. Studiował filologię polską w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Katowicach, studia polonistyczne ukończył na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 1961 r. był współzałożycielem zielonogórskiego oddziału Związku Literatów Polskich, w którym przez całe dziesięciolecia pełnił różne funkcje.

Jest autorem kilkunastu zbiorów wierszy, tomów opowiadań oraz publikacji eseistycznych, w tym szkicu o Tadeuszu Kuntzem-Koniczu, urodzonym w Zielonej Górze, polskim malarzu XVIII-wiecznym. J. Koniusz był przez szereg lat redaktorem naczelnym pisma społeczno-kulturalnego „Nadodrze”, był współtwórcą i sekretarzem Lubuskiego Towarzystwa Kultury.

Za działalność kulturalną i społeczną odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymał Lubuską Nagrodę Kulturalną (1957, 1978), Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki (1960), Nagrodę Kulturalną Prezydenta Zielonej Góry (1980, 2009) i dwukrotnie Lubuski Wawrzyn Literacki (1995, 2008), a także Medal Zasłużonego dla Kultury Polskiej „Gloria Artis” (2011).

Janusz Koniusz do ostatnich chwil życia, jak i przez całe swe życie był aktywny, uczestniczył w życiu środowiska literackiego. 25 listopada 2016, jako przewodniczący kapituły Nagrody Literackiej im. Andrzeja K. Waśkiewicza, przedstawił podczas uroczystości wręczenia tego lauru werdykt jury. Po raz ostatni, jako prezes honorowy, uczestniczył w posiedzeniu zielonogórskiego zarządu oddziału ZLP 18 grudnia 2016 r. w Wilkanowie. I nic wówczas nie zapowiadało tak szybkiego odejścia, mimo postępującej choroby. Jak zwykle, przedstawił kilka pomysłów wartych realizacji, mówił o przyszłości.

Prawdopodobnie ostatnim opublikowanym tekstem, a może i ostatnim napisanym, była - co znamienne - recenzja wydrukowana już w 2017 r. w piśmie "Pro Libris" pt. "Wiersze Aleksandry Kurzawy". Znamienne, gdyż Janusz Koniusz zainteresował się debiutanckim tomikiem wierszy autorki z pokolenia swoich wnuków. Jakby podał jej rękę i namaścił pisząc w końcowym akapicie: "Aleksandra Kurzawa przygotowała do druku drugi tomik, co jest dobrą wiadomością".

Jego ostatnim marzeniem, o czym wspominał krótko przed śmiercią, było wydanie swego ostatniego już tomu utworów "starych i nowych", jak to określił. Miejmy nadzieję, że książka ukaże się... 

Żegnaj, panie Januszu! 


Paukszta z osiemnastką

Tort z liczbą „18” mówił, że konkursy literackie im. Eugeniusza Paukszty w Kargowej są już dorosłe. Trwają od 18 lat.

18 lat trwa już idea ogólnopolskiego konkursu na prozę (opowiadanie lub nowelę czy inne formy), której patronuje poznańsko-wileński pisarz Eugeniusz Paukszta. Nie dziw zatem, że co roku do Kargowej na podsumowanie konkursu i seminarium z tym związane przyjeżdża jego syn Dominik. A ponadto twórcy z całej Polski (po nagrody), gdyż impreza jest ogólnopolska i dla każdego kto potrafi coś mądrego napisać. Tak było w piątek, 29 września, w kargowskiej mediatece.

W tym roku zwyciężyła praca Anny Kokot z Przeźmierowa pod Poznaniem. O takim „wyroku” zadecydowało jury w składzie dr Joanna Wawryk (UZ), Ewa Mielczarek (WiMBP w Zielonej Górze) i Alfred Siatecki (ZLP, oddział zielonogórski) jako przewodniczący. Przed wręczeniem nagród Eugeniusz Kurzawa, prezes oddziału ZLP, ciepło wspominał Janusza Koniusza, który od 17 lat przewodniczył Pauksztowskim konkursom. Niestety, odszedł od nas w marcu br. Na sali były obecne żona poety – Izabela Koniusz i córka – Donata Wolska.

            Potem był koncert, czyli coś dla ducha, a na koniec suty i smaczny poczęstunek.

Konkurs Paukszty

Rozstrzygnięcie ogólnopolskiego konkursu prozatorskiego im. Eugeniusza Paukszty w Kargowej. Jury w składzie: Alfred Siatecki (ZLP), Ewa Mielczarek (biblioteka wojewódzka), Joanna Wawryk (Uniwersytet Zielonogórski), zdecydowało, iż w roku 2017 należy przyznać  I miejsce w konkursie na opowiadanie (lub inne formy prozatorskie) Annie Kokot z Przezimierowa k. Poznania, II miejsce Stanisławowi Szulistowi ze Sobowidza, a III miejsce Agnieszce Górze-Stępień z Lublina. Wyróżnienia:  Krzysztof Martwicki Płońsk i Aleksandra Mazur Wola Grzymalica Kolonia. Wręczenie nagród odbędzie się podczas uroczystego podsumowania konkursu 29 września w kargowskiej mediatece. Organizatorami konkursu są: biblioteka publiczna w Kargowej, ZLP oddział w Zielonej Górze oraz inne organizacje.

Eugeniusz Kurzawa wspomina Janusza Koniusza w czasie podsumowania konkursu im. E. Paukszty w Kargowej

Pogranicze kultur i regionów

Eugeniusz Paukszta (1916 - 1979)

Biblioteka Publiczna im. Eugeniusza Paukszty w Kargowej, Związek Literatów Polskich oddział w Zielonej Górze, Biblioteka im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze, Stowarzyszenie Gmin RP Region Kozła ogłaszają konkurs, adresowany do twórców profesjonalnych i nieprofesjonalnych, osób dorosłych i młodzieży w wieku od 15 do 18 lat. Każdy może przesłać tylko jedną pracę.

Dzieła literackie nigdzie niepublikowane - opowiadanie, nowela, esej o objętości do 10 stron formatu A4 w trzech egzemplarzach oraz nagrane na nośniku CD, opatrzone godłem należy przysłać do 31 sierpnia 2017 r. pod adresem: Biblioteka Publiczna, ul. Słodowa 2, 66-120 Kargowa, z dopiskiem na kopercie „Ogólnopolski Konkurs Literacki”. W zaklejonej kopercie, oznaczonej godłem, dołączyć swoje dane: nazwisko, imię, wiek, adres, telefon i oświadczenie dotyczące wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych (dostępne na stronie www.biblioteka.kargowa.pl)

Rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie nagród nastąpi 29 września 2017 r. Prace zostaną nagrodzone w formie pieniężnej. Nagrodzone i wyróżnione publikacje będą opublikowane na stronie internetowej (www.biblioteka.kargowa.pl). Bliższe informacje pod numerem telefonu: 68 352 63 68. 

Wawrzyny 2017

Uroczystość z wawrzynami (literacki, naukowy i dziennikarski) odbyła się w ostatni czwartek lutego. W tym roku identycznie jak w poprzednim – w Planetarium Wenus. Odmiennie niż w roku poprzednim – w wielkiej sali niemal wypełnionej po brzegi. Lubuski Wawrzyn Literacki za książkę wydaną w 2016 r. otrzymała Paulina Korzeniewska za Pogodną biel dobrego samopoczucia. Do tytułu najlepszej książki roku nominacje otrzymali: Sławomir Gowin, Kraj poety: Krym, przygoda, poezja, tajemnica, Justyna Koronkiewicz, Szamanka, Igor Myszkiewicz, Zielonogórskie podróże w czasie: paprochy historii, Alfred Siatecki, Porąbany. Srebrne Sokole Pióro – nagroda rektora Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim za debiut literacki przypadła J. Koronkiewicz za Szamankę, dyplom za najładniejszą edytorsko książkę otrzymało Stowarzyszenie Forum Art za publikację I. Myszkiewicza Zielonogórskie podróże w czasie: paprochy historii, Lubuski Laur w kategorii sensacja przyznano Alfredowi Siateckiemu za Porąbanego. Dyplom honorowy za całokształt twórczości otrzymał Henryk Szylkin. Dyrektorzy bibliotek wojewódzkich w Zielonej Górze i Gorzowie wyróżnili pośmiertnie dyplomami za całokształt twórczości Marka Grewlinga i Jana Janusza Werstlera.

Kraków zaprasza

Szanowne Koleżeństwo! Krakowski oddział ZLP od kilkudziesięciu lat organizuje Krakowską Nocy Poetów, której towarzyszy Almanach KNP. Publikowane są w nim wiersze poetów KO ZLP oraz gości. Zapraszamy Państwa do udziału w tegorocznej 45. Krakowskiej Nocy Poetów, która odbędzie się 24 czerwca w Klubie Dziennikarzy Pod Gruszką przy ul. Szczepańskiej 1. Jeśli gotowi jesteście przybyć do Krakowa na własny koszt, bo niestety nie dysponujemy żadnymi środkami finansowymi w tym zakresie, uprzejmie prosimy o przysłanie wierszy do przygotowywanej właśnie publikacji. Każdy z poetów otrzymuje do dyspozycji 2 strony w Almanachu KNP. Wiersze należy przysłać na adres mailowy redaktora almanachu – kol. Danuty Sułkowskiej – oksymoron2@gmail.com do 7 kwietnia br.

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami, Joanna Krupińska-Trzebiatowska - Prezes krakowskiego oddziału ZLP 


Najnowszy Pegaz Lubuski

Właśnie ukazał się kolejny numer pisma oddział gorzowskiego ZLP pt. "Pegaz Lubuski". Zachęcamy  do zapoznania się z tą edycją. Nie brakuje w niej tekstów autorów zielonogórskich. Jak zresztą zapewnia redaktor i zarazem prezes Ireneusz Szmidt, z chęcią wydrukuje ciekawe publikacje kolegów zza miedzy. Zatem - piszcie. 

Wspomnienie o Januszu Werstlerze

Zapraszamy 27 marca (poniedziałek) na godz. 16.00 do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Żarach, ul. Wrocławska, na spotkanie wspomnieniowe o Janie Januszu Werstlerze, zmarłym w grudniu 2016 r. poecie, członku oddziału ZLP. Będą wspomnienia Jego kolegów literatów, przyjaciół, czytanie wierszy. Spotkanie prowadzi Czesław Sobkowiak.

Wiersze Lubuszan kwitną wiosną

Klub Kultury "Jedynka" i Beata Patrycja Klary zapraszają wszystkich lubuskich poetów do wykwitu wierszami w parku Wiosny Ludów w Gorzowie Wlkp. 20 marca 2017 r. o godz. 16.00. Jeden wiersz do druku i zalaminowania należy przesłać na adres e-mailowy: pbkwersety@gmail.com do 10 marca br.

Prezes i Lubuski Wawrzyn Literacki 

W pracach jury tegorocznego (2017), choć odnoszącego się do roku minionego, Lubuskiego Wawrzynu Literackiego brał udział prezes Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich - Marek Wawrzkiewicz. Obok niego uczestniczyły w jury panie, prof. Anna Szóstak z Uniwersytetu Zielonogórskiego i warszawska pisarka Sylwia Chutnik. A ponieważ w dniach, gdy przypadało podsumowanie LWL prezes Marek Wawrzkiewicz obchodził swoje 80. urodziny (które hucznie świętowano w Warszawie w Klubie Księgarza), składamy mu tą drogą najlepsze życzenia. Weny twórczej na kolejnych 80 lat, znakomitych książek poetyckich, znamienitych nagród, a przede wszystkim sił w kierowaniu Związkiem w najbliższych niełatwych latach.

Koleżanki i koledzy po piórze z oddziału ZLP w Zielonej Górze

Jubileusz prezesa Marka Wawrzkiewicza w warszawskim klubie księgarza

Pierwsze spotkanie „w pół drogi”

W sobotę, 23 maja 2015 r. w Paradyżu, czyli w połowie drogi między Gorzowem a Zieloną Górą odbyło się pierwsze spotkanie zarządów dwóch oddziałów ZLP, z Gorzowa i Zielonej Góry. Poświęcone było integracji środowiska literackiego Ziemi Lubuskiej, dorocznym nagrodom literackim i pismu. Zgodnie ustalono, że trzeba nadal się spotykać „w pół drogi”, że należy rozmawiać o istotnych problemach lubuskiej literatury, jak też - na początek - przekazywać z Zielonej Góry do Gorzowa (a konkretnie kol. Ireneuszowi Szmidtowi) materiały do kolejnych numerów „Pegaza Lubuskiego” wydawanego przez bibliotekę wojewódzką w mieście nad Wartą. Ireneusz Szmidt, jako redaktor naczelny pisma, zadeklarował, że przyjmie i wydrukuje każdy sensowny tekst i spowoduje również, żeby gotowe egzemplarze trafiały do rąk odbiorców w południowej części regionu.

Po dyskusjach oba zarządy odbyły spacer po klasztornych ogrodach Paradyża, wypiły kawę lub herbatę i skonsumowały po kawałku słynnego sernika siostry Barbary. Przy tej okazji rozmawiano również o echach odbytego tydzień wcześniej w Warszawie 31 Zjazdu ZLP.

ek

Spotkanie oddziałów w kawiarni Cafe Paradyż

Pamięci Mietka Warszawskiego

Wkrótce po śmierci (1 maja 2015 r.) naszego kolegi, znakomitego poety Mieczysława J. Warszawskiego, z inicjatywy oddziału ZLP, przy pomocy domu kultury w Czerwieńsku, odbyło się spotkanie wspomnieniowe w wiejskim domu kultury w Laskach, miejscowości, gdzie Mietek mieszkał. Zdarzyło się to 19 czerwca 2015 r. Obecny był syn Andrzej, bracia Mietka, przyjaciele po piórze, dalsza rodzina, mieszkańcy wsi.

Spotkanie miało bardzo ciepły i o dziwo, zupełnie nie ckliwy lub łzawy charakter. Zapewne Mietek by tego nie chciał. Każdy kto zechciał zabierał głos, wspominał poetę, przyjaciela, mówił o jego dorobku, ale też o jego życiu. W tle, na scence, stał duży portret Mietka. Potem wszyscy zebrani wyszli z budynku i przespacerowali się kilkaset metrów dalej, gdzie stoi dom rodzinny Warszawskiego. Jego pokój był już opustoszali, goście stali więc przed wiejskim domem, robili zdjęcia i rozmawiali. Aż w końcu Jerzy Warszawski, jeden z braci, rzucił: - Mietek zaprasza wszystkich na piwo. I faktycznie postawił wszystkim po butelce z ulubionego sklepiku pod gruszą, gdzie częstym bywalcem był również Mietek

Andrzej Warszawski, syn Mietka wskazuje na dom rodzinny Warszawskich i środkowe okno, okno do pokoju Mietka

Po spotkaniu cała grupa przyszła pod dom Mieczysława J. Warszawskiego

Tu odbyły się rozmowy i ... wypito piwo ku czci Mietka

Wcześniej wspominano poetę w wiejskim domu kultury w Laskach Odrzańskich

Na pierwszym planie syn poety, obok niego przyjaciel - Czesław Sobkowiak. Popołudnie wspomnień prowadził prezes Eugeniusz Kurzawa. W tle portret Mietka.

Bracia Mietka oraz syn pod gruszą w Laskach, gdzie Mietek lubił wypić piwko... Z domu miał bardzo blisko.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017 Związek Literatów Polskich, oddział w Zielonej Górze