Wydarzenia i sprawy

Nasza walka o ulice

Od pięciu lat oddział Związku Literatów Polskich wspierany przez oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy RP walczy o nadanie ulicom w Zielonej Górze (i nie tylko) nazw, które będę nazwiskami znanych i zasłużonych zielonogórskich, lubuskich twórców. Pismo złożone pięć lat temu (sic!) na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej, kolejne pismo powtarzane w sekretariacie prezydenta nie odnoszą żadnego skutku. Szkoda.

A przecież w innych ośrodkach władze podeszły życzliwie do podobnej naszej inicjatywy.

Związek Literatów Polskich kilkanaście lat temu zwrócił się do władz samorządowych kilku miast związanych w różny sposób z naszymi nieżyjącymi już członkami oddziału ZLP. Skromne pismo do gminy Kargowa pięknie zaowocowało nadaniem miejscowej bibliotece imienia Eugeniusza Paukszty, pisarza który w latach 50. i 60. często bywał latem w Leśniczówce Linie (5 km od Kargowej), gdzie pisał powieści (m.in. utrwalające na kartach teren pogranicza regionów) i wypoczywał. Mało tego, właśnie w leśniczówce przejętej przez władze, urządzono skromną izbę pamięci i dom pracy twórczej! W okresie późniejszym jedna z ulic miasta otrzymała imię Paukszty.

Podobnie zdarzyło się w Babimoście, gdzie książnica nosi od lat imię Wiesława Sautera, który z kolei w Nowej Soli ma tablicę pamiątkową.

Czy w stolicy regionu nie można by podobnie pamiętać o lubuskich pisarzach? Poniżej zamieszczamy kilka pism wystosowanych do władz Zielonej Góry, które nie mogą się doczekać życzliwej realizacji.

                                                                          ***************************

                                                                                              Zielona Góra, 14 sierpnia 2012 r.

 Związek Literatów Polskich - oddział w Zielonej Górze

Stowarzyszenie Dziennikarzy RP - oddział w Zielonej Górze

                                                                                                   Przewodniczący Rady Miasta

                                                                                                     Zielona Góra

                                                                                                      Adam Urbaniak

We wrześniu tego roku mija 60 lat od powstania w Zielonej Górze samodzielnej redakcji „Gazety Zielonogórskiej”, poprzedniczki „Gazety Lubuskiej”, a także 55 lat od ukazania się pierwszego numeru lubuskiego pisma społeczno – kulturalnego „Nadodrza”. 21 stycznia 1957 r. uruchomiono Regionalną Rozgłośnię Polskiego Radia w Zielonej Górze, zatem i to medium ma za sobą 55 lat istnienia. Natomiast jesienią ubiegłego roku minęło 50 lat od utworzenia zielonogórskiego oddziału Związku Literatów Polskich.

Zielona Góra od wielu lat stanowi wyróżniający się prasowy i radiowy, a obecnie także telewizyjny ośrodek dziennikarsko – literacki, który posiada znaczący wpływ na kulturalny i społeczny rozwój miasta. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek działalność od gospodarczej po sportową bez wsparcia mediów, bez medialnej reklamy dorobku, walorów turystycznych i perspektyw Zielonej Góry. Niektórzy dziennikarze i literaci – a stwierdzamy to z perspektywy czasu – swoją twórczością i działalnością obywatelską zasłużyli się na głębsze utrwalenie pamięci o nich w mieście, któremu często oddali całe lata swojego dziennikarskiego i pisarskiego życia, swojego zaangażowania w niemal wszystkie przedsięwzięcia na rzecz Winnego Grodu. Jedną z form takiego uczczenia mogłoby być nazwanie ulicy, ronda, skweru, czy parku ich imieniem, albo upamiętnienie w inny, trwały sposób (słynne ławeczki), co praktykowane jest w kilku miastach w kraju np. w Łodzi , Katowicach, Poznaniu, ale także w naszym regionie, Świebodzinie, Gorzowie, Żarach.

W związku z powyższym, jako zarządy największych w Zielonej Górze i województwie stowarzyszeń twórczych, dziennikarskiego i literackiego, proponujemy uhonorowanie przez Radę Miasta następujących twórców (dziennikarzy i literatów) związanych z miastem: Henryka Ankiewicza - Andabaty, Ryszarda Rowińskiego, Bolesława Solińskiego, Wiktora Lemiesza, Eugeniusza Paukszty, Tadeusza Jasińskiego, Alicji Zatrybówny, Ireny Kubickiej, Zygmunta Trziszki, Andrzeja K. Waśkiewicza.

Znając życzliwość Rady Miasta dla różnych kulturotwórczych inicjatyw wyrażamy głębokie przekonanie, że nasza inicjatywa spotka się ze zrozumieniem i życzliwością, i zostanie pozytywnie rozpatrzona. W razie pytań i wątpliwości służymy wszelkimi informacjami.

                                               Z poważaniem -

                                               (tu pieczęcie i podpisy prezesów oddziałów)

W załączeniu: życiorysy kandydatów wraz z uzasadnieniem

                                                            **********************************************                      

                                                                        Zielona Góra, 20 kwietnia 2016 r.

                                                                                                           Prezydent Zielonej Góry

                                                                                                          Janusz Kubicki

 Szanowny Panie Prezydencie,

niedawno, 3 marca, otrzymaliśmy od Pana piękne pismo z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarzy. Na wszelki wypadek załączamy jego kopię. Chcemy się zwłaszcza odwołać do pańskich słów, które brzmią: „najczęściej zapominamy o pisarzach”.

O co nam chodzi? Otóż, jak mówi pieczęć Urzędu Miasta Zielona Góra (Departament Prezydenta Miasta Biuro Prezydenta Miasta) na kopii naszego dokumentu z „10.09.2012”, wpłynęło wówczas do Pana pismo właśnie w sprawie pisarzy. I dziennikarzy. Pisaliśmy je bowiem wspólnie, oddział zielonogórski Związku Literatów Polskich i oddział zielonogórski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP. W obszernym piśmie i jeszcze obszerniejszym uzasadnieniu zwracaliśmy się z prośbą o pamiętanie o ważnych postaciach zielonogórskiego życia duchowego: dziennikarzach i literatach. Wskazaliśmy kilkanaście nazwisk z myślą, że ich nazwiskami zostaną nazwane ulice w Zielonej Górze. Na pewno na to zasłużyli. Dziennikarze: Henryk Ankiewicz - Andabata, Ryszard Rowiński, Alicja Zatrybówna, Irena Kubicka, Wiktor Lemiesz. Do nich, niestety, dołączyła w ostatnim czasie Eugenia Pawłowska, znana powszechnie jako Żenia, pisująca felietony, jako Snobka. Dodajmy: honorowa obywatelka miasta. Piękną mowę nad jej mogiłą wygłosiła niedawno pani wiceprezydent Wioleta Haręźlak. Do dziennikarzy dodajemy literatów, to: Eugeniusz Paukszta, wilnianin i poznaniak, ale autor na wskroś lubuski, Tadeusz Jasiński, Bolesław Soliński (obaj naczelni „Nadodrza”), Zygmunt Trziszka i Andrzej K. Waśkiewicz.  

Wkrótce miną cztery lata od złożenia naszego podania do Pana Prezydenta. Liczymy, że sprawa jest nadal aktualna i w najbliższym czasie doczeka się rozwiązania. Bo, jak pan to ujął: „czas to zmienić. Od razu.” 

                                                                                  Z wyrazami szacunku

                                                                                  (tu podpis prezesa i pieczęć) 

                                                                              **********************************

W ostatnich dniach zmarł Janusz Koniusz, postać niezwykle zasłużona dla życia kulturalnego Zielonej Góry...

Pierwsze spotkanie „w pół drogi”

W sobotę, 23 maja 2015 r. w Paradyżu, czyli w połowie drogi między Gorzowem a Zieloną Górą odbyło się pierwsze spotkanie zarządów dwóch oddziałów ZLP, z Gorzowa i Zielonej Góry. Poświęcone było integracji środowiska literackiego Ziemi Lubuskiej, dorocznym nagrodom literackim i pismu. Zgodnie ustalono, że trzeba nadal się spotykać „w pół drogi”, że należy rozmawiać o istotnych problemach lubuskiej literatury, jak też - na początek - przekazywać z Zielonej Góry do Gorzowa (a konkretnie kol. Ireneuszowi Szmidtowi) materiały do kolejnych numerów „Pegaza Lubuskiego” wydawanego przez bibliotekę wojewódzką w mieście nad Wartą. Ireneusz Szmidt, jako redaktor naczelny pisma, zadeklarował, że przyjmie i wydrukuje każdy sensowny tekst i spowoduje również, żeby gotowe egzemplarze trafiały do rąk odbiorców w południowej części regionu.

Po dyskusjach oba zarządy odbyły spacer po klasztornych ogrodach Paradyża, wypiły kawę lub herbatę i skonsumowały po kawałku słynnego sernika siostry Barbary. Przy tej okazji rozmawiano również o echach odbytego tydzień wcześniej w Warszawie 31 Zjazdu ZLP.

ek


Spotkanie oddziałów w kawiarni Cafe Paradyż

Pamięci Mietka Warszawskiego

Wkrótce po śmierci (1 maja 2015 r.) naszego kolegi, znakomitego poety Mieczysława J. Warszawskiego, z inicjatywy oddziału ZLP, przy pomocy domu kultury w Czerwieńsku, odbyło się spotkanie wspomnieniowe w wiejskim domu kultury w Laskach, miejscowości, gdzie Mietek mieszkał. Zdarzyło się to 19 czerwca 2015 r. Obecny był syn Andrzej, bracia Mietka, przyjaciele po piórze, dalsza rodzina, mieszkańcy wsi.

Spotkanie miało bardzo ciepły i o dziwo, zupełnie nie ckliwy lub łzawy charakter. Zapewne Mietek by tego nie chciał. Każdy kto zechciał zabierał głos, wspominał poetę, przyjaciela, mówił o jego dorobku, ale też o jego życiu. W tle, na scence, stał duży portret Mietka. Potem wszyscy zebrani wyszli z budynku i przespacerowali się kilkaset metrów dalej, gdzie stoi dom rodzinny Warszawskiego. Jego pokój był już opustoszali, goście stali więc przed wiejskim domem, robili zdjęcia i rozmawiali. Aż w końcu Jerzy Warszawski, jeden z braci, rzucił: - Mietek zaprasza wszystkich na piwo. I faktycznie postawił wszystkim po butelce z ulubionego sklepiku pod gruszą, gdzie częstym bywalcem był również Mietek. 


Andrzej Warszawski, syn Mietka wskazuje na dom rodzinny Warszawskich i środkowe okno, okno do pokoju Mietka



Po spotkaniu cała grupa przyszła pod dom Mieczysława J. Warszawskiego



Tu odbyły się rozmowy i ... wypito piwo ku czci Mietka



Wcześniej wspominano poetę w wiejskim domu kultury w Laskach Odrzańskich




Na pierwszym planie syn poety, obok niego przyjaciel - Czesław Sobkowiak. Popołudnie wspomnień prowadził prezes Eugeniusz Kurzawa. W tle portret Mietka.


Bracia Mietka oraz syn pod gruszą w Laskach, gdzie Mietek lubił wypić piwko... Z domu miał bardzo blisko.

Międzynarodowy Festiwal Literacki

  


       


Międzynarodowy Festiwal Literatury to projekt dofinansowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a realizowany przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. C. Norwida we współpracy ze Związkiem Literatów Polskich oddział w Zielonej Górze. Festiwal przebiega pod honorowym patronatem marszałka Województwa Lubuskiego oraz prezydenta Miasta Zielona Góra. Pomysłodawcą imprezy jest Eugeniusz Kurzawa, prezes zielonogórskiego oddziału ZLP. Celem Festiwalu jest przybliżenie Lubuszanom literatury krajów sąsiadujących z Polską, a w szczególności nurtów i tendencji panujących w literaturze krajów zaproszonych na MFL oraz prezentacja sylwetek i dorobku twórczego autorów popularnych w tych krajach. Festiwal jest także platformą wymiany doświadczeń na temat kondycji szeroko rozumianej kultury, w szczególności współczesnej literatury europejskiej. Okazją do promocji literatury krajów ościennych w Polsce oraz wymianą poglądów na temat obecności, percepcji i kondycji polskiej literatury na Litwie, Łotwie, Estonii, Białorusi, Ukrainie, Rosji, Czechach, Słowacji i Niemczech. 

Majowe Spotkania Literackie pod Magnolią
Spotkania odbywały się cyklicznie od 2002 r. w Żarach pod patronatem burmistrza miasta. W imprezie wymyślonej i prowadzonej od początku przez dyrektora książnicy Jana Tyrę uczestniczyli autorzy lubuscy i zaproszeni goście z kraju i zagranicy. Miejscem spotkań była biblioteka, gdzie obok spotkań autorskich i seminariów literackich organizowany bywał kiermasz książek. W roku 2008 i 2010 nakładem MBP w Żarach ukazały się pokłosia spotkań, warte zainteresowania, jak i tematy tychże spotkań. Organizatorem spotkań była Miejska Biblioteka Publiczna w Żarach, współorganizatorzy to: Związek Literatów Polskich, oddział w Zielonej Górze - Klub Literacki ZLP w Żarach. Łużycka Wyższa Szkoła Humanistyczna im. J.B. Solfy w Żarach i Żarskie Towarzystwo Kultury. Ważne były w trakcie spotkań obiady u Wojtaszka, sponsora imprezy. Po odejściu z funkcji dyrektora Jana Tyry Spotkania pod Magnolią upadły. Szkoda.